Co powiecie na to? Najpierw mróz najgorszy, potem powódź i pyły wulkaniczne a teraz upały po 35 stopni. Na to ostatnie akurat najmniej narzekam, ale poważnie obawiam się co się dzieje z naszym klimatem. Kiedyś wulkany wybuchały jeden po drugim, teraz od lat jest spokój, wybuchł jeden wulkan i po nim mogą pyknąć następne. Co będzie wtedy?
Oj tam, pogoda normalna, w zimie musi być zimno, potem zawsze leje a teraz wreszcie lato. Z tym wulkanem to mam wrażenie że wielka panika była siana jak z grypą A/H1N1.
Co do upałów to też nie narzekam, byleby nie było jak w zeszłym roku całe dnie po prostu duchota przed burzą. A i widoki w takich temperaturach są dużo milsze.
Upały chyba wszystkim dają sie we znaki i teraz przyszła chwila odetchnienia-czyli powodzie. Zacząłem wątpić w normalną,stabilną pogodę u nas w kraju. Zawsze znajdzie się jakaś anomalia.
Scaliano.com.pl Kudowa Zdrój! Pensjonat,hotel,nocleg!